MIŁOSNE PUKI

18 Lu

14 lutego to dla mnie żaden szczególny dzień, a jednak – w okrężny i niekomercyjny sposób –  wykorzystałam wciąż jeszcze nową w naszym kalendarzu datę. Postanowiłam zobaczyć, jaki haracz słowny spłacają ci, którym patronuje św. Walenty. Nie ciekawiła mnie Jasnorzewska, Hillar, ani Marta Podgórnik. Również nie nęcił mnie żaden  wieszcz, ani Gałczyński, ani Baczyński. Świetlickiego też nie miałam na względzie. Chciałam zobaczyć wiersze piszących amatorów, jakby wierząc, że autentyzm ich wypowiedzi będzie istotnym walorem. Wrzuciłam do wyszukiwarki hasło: „wiersze miłosne”. Na pierwszym miejscu uplasowały się „Najpiękniejsze wiersze miłosne” Nic, tylko pogratulować dobrego samopoczucia autorowi nagłówka i pewnie selekcjonerowi tekstów w jednej osobie. Za to następna pozycja  dostarczyła coś obiecującego od samego tytułu: Kochaj puki

Spodziewam się ostrego erotyku, bezpruderyjnie ujmującego temat, który w rodzimej literaturze ponoć ciągle nie ma dostatecznej  reprezentacji. Polszczyzna bowiem nie wytworzyła w tej dziedzinie leksykalnego bogactwa.

Czym mogą być owe „puki”? Słowem pochodnym od „pukania”, ale chyba już semantycznie przekształconym, potraktowanym żargonowo i odnoszącym się do czynności powodowanych raczej chucią niż samym miłosnym afektem, choć jedno z drugim może iść w parze.

I co dostaję? Oto reszta:

kochaj puki
czas puki serce
bije bo każdy z nas
dla miłości zyje

Mam ochotę zalecić puknięcie się w czoło. Tylko jakie mam do tego prawo? Kończę więc niewinnie brzmiącym pouczeniem:  Forma jest nośnikiem treści. Bywa, że okrutnym dla autora, gdyż źle wybrana (również ortograficzna) kpi z jego intencji. Erotyku nie ma, a wzniosły apel wygląda zza tytułu … jak d. zza krzaka.

Reklamy

Komentarze 3 to “MIŁOSNE PUKI”

  1. paciorkowiec Luty 22, 2014 @ 4:10 pm #

    Genialna obserwacja i w genialny sposób podana. Brawo! Dawno się tak nie uśmiałam. Dzięki serdeczne

  2. ana Luty 23, 2014 @ 11:08 am #

    mocno powiedziane i radośnie odczytane!

Trackbacks/Pingbacks

  1. Sprawy sercowe | paciorkowiec - Luty 27, 2014

    […] mogłam się naprawdę szczerze pośmiać. Tak od serca. A to za sprawą tekstu zatytułowanego: “Miłosne puki”, który opublikowała na swoim blogu. Co to takiego te puki? Przeczytajcie sami, bo naprawdę […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: