Mały rewanż?

2 Wrz

Najbliższy las bardzo daleko, tutaj tylko stara tuja o  wysoko podciosanym pniu, w której często śpiewał jakiś ptak. Kiedy zdecydowałam się pozbawić ją jeszcze jednego piętra gałęzi, żeby nie zasłaniały różom światła, na ziemię spadło sporych rozmiarów gniazdo. Było puste i… całkowicie uwite z metalu. Z plątaniny rozmaitych drutów i drucików.

Na pomoc mojemu zdziwieniu przyszła wreszcie wiedza o organizacji handlu w najbliższym otoczeniu. Niedaleko istniał punkt skupu złomu

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: