MISTRZ PODWÓJNEGO AUTOPORTRETU

14 Paźdź

Właśnie ukazał się, jak zwykle nakładem Biura Literackiego, tomik Bohdana Zadury. Pobieżna lektura ”Kropki nad i” sprawia, że wydaje nam się, iż dokładnie wiemy, do czego ów tytuł ”pije”. Wiersz „Test na starość” zapowiada temat, a poemat „Doktorzy” wtajemnicza w doświadczenia przebytego zawału. Pełno w tym zbiorze takich motywów:

Minister zdrowia pisze do mnie
„Bądź mężczyzną”
[…]
ale i tak pod siedemdziesiątkę
odczuwam to jako drwinę
(Korespondencja)

aniśmy się obejrzeli
a nie ma już niczego co byłoby trudne
wszystko jest ciężkie
(Nie ma lekko)

albo:
[…]
z kalendarza
i presji społecznej wynika
ze powinienem
robić teraz bilans
klęsk
na osłodę
wspominać miłe chwile
(Rozstrojony)

Zatem może nam się też wydawać, że poeta jest zdecydowany, pokazać siebie w jakiejś schyłkowej postaci. Tymczasem przy głębszym obcowaniu z tomikiem znajdziemy świadectwa, że ma całkiem inny zamiar. Eksponując w swoim autoportrecie brak sprawności i wycofywanie z życia, w gruncie rzeczy tylko nas kokietuje, o czym daje znać we właściwej sobie formie. Tylko przymierza stereotyp „pewnego wieku”, byśmy zauważyli, że jednak znacznie spoza jego ram wystaje. Wystarczy przytoczyć fragment wspomnianego poematu:

Elżbieta mi przynosi hiszpańskie truskawki
następnym razem mówię że choć to absurdalne
mam niemal pewność że krew w moim moczu
to właśnie po nich Ktoś inny przynosi
raz lody raz skleroza jak to się nazywa
nie catelanaccio catenaccio to system obronny
we włoskiom caccio więc jest inne słowo
na ten zmrożony owocowy sok
i nie soberano soberano to hiszpańska brandy
aha sorbet. Jej imię nie jest do tego wiersza
doktor Hipokrytes jej zdaniem radzi je przemilczeć
primum non nocere taka jest zasada
jak noli me tangere i defibrylator
nie jest mi potrzebny żadnej kardiowersji
choć tyle tu pułapek ablucja ablacja

I cóż w nim znajdujemy? Po pierwsze – wyolbrzymiony obraz sklerozy, któremu mówiący po chwili zaprzecza dowodami bogactwa leksykalnego i erudycji. Po drugie – zabieg mnożenia obco brzmiących słów, by w ich plątaninie zmieściło się pewne „naddanie”. To ono odsyła uważnego czytelnika do rzeczywistości pozornie pomijane w wierszu i pozwala budować historie, które zaostrzają jego wyobraźnię .

Ileż wnosi takie „primum non nocere” – jedna z naczelnych zasad etycznych w medycynie, której autorstwo przypisywane jest Hipokratesowi. W szpitalu aż prosi się o jej zacytowanie, ale zaraz, zaraz… tutaj jest doktor Hipokrytes, czyli specjalista od nieszczerości i udawania. Czego więc dotyczy owo zalecenie?I kogo bardziej dotyczy- chorego czy odwiedzającej, bo ten „ktoś inny” jest płci żeńskiej. „Jej imię nie jest do tego wiersza/ Doktor Hipokrytes jej zdaniem radzi je przemilczeć”. Czyjego imienia nie należy wymieniać? Dlaczego? – dopytuje się nasza ciekawość. Kto to? Dociekamy, wiedząc już, że ta dyskrecja to ostatecznie wspólna decyzja, choć nie wiadomo, komu jawność może bardziej szkodzić. I tak treść zasady medycznej „po pierwsze nie szkodzić” przenosi się na zupełnie inną płaszczyznę. W związku z tym dwuznaczności nabierają także słowa „noli me tangere” – nie zatrzymuj mnie -którymi zmartwychwstały Chrystus zwrócił się do Marii Magdaleny chwytającej za skraj jego szaty. A prośbę swoją uzasadnił: „Jeszcze nie byłem w domu Ojca mego”. Ewangeliczna opowieść, ledwie zasygnalizowana w poemacie, dzięki zagarniającemu ją słówku „jak”, zyskała miano zasady na podobieństwo Hipokratesowej. I jak poprzednio, pozostała aluzją daleką od pierwotnej wykładni.

Toteż bohater „Kropki nad i”, który dzięki wielu sygnałom autora ma być utożsamiany z samym Zadurą, coraz bardziej intryguje. Widzimy umęczonego chorobą pacjenta, ale równocześnie mężczyznę, który ciągle jest podmiotem zabiegów i doświadcza licznych pokus.

Żebym była dobrze zrozumiana, nie próbuję odsłaniać jakiejś tajemnicy z życia artysty, tropię tylko strategię literacką, dzięki której osiąga wielowymiarowość portretowanej postaci. Temu, co prawdopodobne, w życiu jest całkiem niewinne, autor techniką narracji przydaje frapującej dla odbiorców tajemniczości i pikanterii. Takie konstruowanie poetyckiej wypowiedzi to popisowy numer twórcy z Puław, Warszawy i Lublina, co z dumą podkreślam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: