LEKCJA W FOYER

26 List

Będę używała liczby mnogiej, żeby się nie  stawiać w rzędzie lepszych, bo chyba wszyscy mamy jakieś braki w kindersztubie. W indywidualnych relacjach jakoś się to rozmywa, ale w zbiorowych obraz zaniedbań staje się bardziej wyrazisty. Na przykład popremierowy bankiet w teatrze…

Wybrzmiewają oklaski, aktorzy schodzą ze sceny, a publiczność do foyer, gdzie już czekają nakryte stoły. Wykonawcy w swoich garderobach zmywają makijaż, zmieniają kostiumy i chwilę odpoczywają po stresującym zadaniu, więc to musi trwać. Tymczasem  widzowie, jak się zdarzało, zapominając o prawdziwych bohaterach wieczoru, czynili nimi  wystawione półmiski. Jedni bez skrępowania uwijali się przy kolejnych przystawkach, inni w tym czasie stali speszeni faktem, że aktorzy zastaną splądrowane już stoły.

Na szczęście ktoś zarządził, aby do czasu pojawienia się obsady poczęstunek  był nakryty obrusami, a dostępne tylko napoje. To proste posunięcie jednych wytrąciło z gastronomicznej aktywności, drugim oszczędziło wstydu. Uświadomiło ludziom, że to jest  wspólne święto i zaczynanie fety przed skompletowaniem składu to  zwykły nietakt.

I jak zawsze recenzuję przedstawienia, tak tym razem chcę pochwalić posunięcie propagujące sztukę bon tonu. Może z czasem już nie trzeba ich będzie zasłaniać.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “LEKCJA W FOYER”

Trackbacks/Pingbacks

  1. LEKCJA W FOYER | magdalena jankowska - blog na stronie - Listopad 26, 2014

    […] LEKCJA W FOYER. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: