CHOCIAŻ SYMBOLICZNIE

10 List

Przyjąć czy nie? Przezwyciężać obawy wobec nieznanego, a może je potraktować jak złowieszcze przeczucia? Pomagać, ale ile? Wszystkim czy tylko swoim według pewnych kryteriów? I jak to robić, by dając szacunek wyższym wartościom, uwzględnić w sobie działanie najniższych instynktów?

Kłócimy się o to na internetowych forach i w realu. A w tej wojnie postaw szermujemy argumentami, za którymi na ogół nie stoją żadne doświadczenia. Te postawy ukształtowały się, że tak powiem, na sucho, czyli w tym wypadku bez kontaktu z obcym.

Sama to po sobie czuję. I choć z zasady należę do ludzi gotowych dzielić się z potrzebującymi, na co mam niezbite dowody, nie wykraczają one poza krąg rodaków. Natomiast aprioryczne deklaracje świadczenia z własnych zasobów oraz bogactwa całego narodu są niesprawdzonym wyobrażeniem na swój własny temat.

Dopiero w zeszłym tygodniu poznałam Syryjczyka. Adel Karashali nie był wprawdzie wyniszczonym uchodźcą, ale zadbanym mężczyzną od lat mieszkającym w Niemczech, gdzie pracuje na lipskim uniwersytecie. Do Lublina przyjechał na IV. Międzynarodowy Festiwal Literacki „Czas Poetów”, by w języku arabskim czytać swoje wiersze. Robił to bardzo dobrze. Powoli, z wielkim namysłem rozkładając akcenty. Tak, ze nawet bez tłumaczenia, można było wyczuć dramatyzm utworów poświęconych ojczyźnie, którą przed laty musiał opuścić.

Jego występ wydał mi się najlepszy ze wszystkich. Chłonęłam mądre słowa z ust siwowłosego mężczyzny o ciemnej karnacji i wypełniała mnie radość, że może być mi taki bliski. I chociaż to bardzo naiwne, poczułam się jakoś tak dobrze, jakbym już potwierdziła zgodność swoich słów i czynów. Jakbym już powiedziała – i to bez wahania – witamy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: