DWUZNACZNA GRA

17 Maj

Poeta czerpie z własnego życia całymi garściami. Swoje doświadczenia czyni budulcem tekstu. To one pobudzają go do stawiania pytań i inspirują jego refleksje. Może się więc wydać kimś zupełnie obnażonym i całkowicie bezbronnym.

A przecież jest inaczej. Poeta dysponuje istotnym środkiem obrony w postaci podmiotu lirycznego. Ten sztuczny konstrukt literaturoznawczy ma służyć nie tylko badaczom przedmiotu i dziatwie szkolnej, ale także samemu autorowi. Ten może go używać niczym …zatyczek do uszu, kiedy do wykreowanej postaci ktoś zacznie wołać imieniem poety. Albo jak kaptura założonego nie z powodu zimna lub deszczu, ale dlatego by nas było nieco trudniej rozpoznać.

Czasem jednak osoba mówiąca z wierszy jest tworem tak efektownym, że poecie robi się żal oddawać jej z siebie aż tyle i pozostać w jej cieniu. Stara się wtedy zatrzeć różnice między obydwoma bytami – fikcyjnym i autentycznym, z życia którego trzeba spłacić solidną daninę na rzecz tego pierwszego. Odruch ze wszech miar zrozumiały, ale skutki trudne do przewidzenia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: