Samo…

8 Lip

Miałam, miałam i to kilka.

Przy ostatnim nie podziękowałam organizatorce. Przechwytywałam moderację, jakbym nie wierzyła w możliwości prowadzącej, a siebie miała za nie wiem co.

Moje spotkania autorskie wcale nie wypadają lepiej niż te, z których się tu raz i drugi naśmiewałam. Może przy następnej okazji skupię się na powstrzymaniu fatalnego nawyku samoobsługi.

Tymczasem zostaję ze świadomością niedostatku manier, ale i nadzieją, że mimo wszystko można mnie lubić.

Tak, trzy razy: samo-chwalba, samo-krytyka i samo-akceptacja.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: