I STĄD NAJLEPSZYM PROSTY LUD POETĄ

3 Sty

Dwaj starsi mężczyźni rozmawiali przez siatkę ogrodzenia. Jeden stał w przydomowym ogródku, drugi na zewnątrz, od strony chodnika biegnącego wzdłuż podmiejskiej uliczki. Z całej wymiany zdań usłyszałam tylko maleńki fragment – strzępek, który mnie zachwycił konstrukcją podatną na liczne konotacje i pomnażającą siłę swej wymowy. Brzmiał: BYŁ TU DEVELEPER …

(Nie jestem pewna, czy drugiego „p” w nim nie było, czy go tylko nie usłyszałam, ale i tak mi się w uchu dośpiewało)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: