Tag Archives: Teatr Stary w Lublinie

STARE W STARYM

12 Mar

Znowu będę nadrabiała zaległości, bo dopiero teraz obejrzałam spektakl, który miał premierę w październiku 2017 r. Udało się zdobyć wejściówkę na szkolny poranek w Teatrze Starym, gdzie grano „Żywych i i umarłych”.

Podstawą spektaklu jest odnaleziona przez uniwersyteckich badaczy „Melodrama fantastyczna w 3 aktach, w 8 Obrazach napisana oryginalnie przez Stanisława Krzesińskiego w 1853 roku”, którą w teatrze przy Jezuickiej 20 (wówczas należącym do Łukasza Rodakiewicza) niezwłocznie wystawiono. Autor w ciągu pięciu dni stworzył pełną nieprawdopodobieństw historię miłosną z wątkami kryminalnymi. Dobro walczy w niej ze złem, a zamek Urbino – symbol egzotyki nadaje wszystkiemu niecodzienny wymiar. Jarosłw Cymerman i Grzegorz Kondrasiuk, odpowiedzialni za dramaturgię, uzupełnili sztukę o XIX wieczne materiały publicystyczne i fragmenty literackie ukazujące teatr w wielu aspektach. Z przemieszania stylów Krzesińskiego, Reymonta, Blizińskiego, Caldrerona dela Barca i Rymkiewicza powstał oryginalny stylistycznie i treściowo konglomerat.

Wyreżyserowana przez Joannę Lewicką historia wypadła nadzwyczaj spektakularnie. Mamy tu wiele rozwiązań estetycznych, które w udany sposób zastąpiły sensacyjny charakter techniki teatralnej sprzed półtora wieku. Dobrym posunięciem stało się wzięcie ich (iluzji scenicznej, pirotechniki)w cudzysłów, co pozwoliło uniknąć wrażenia kpiny z naiwności. W zamian zaś dało pole do satysfakcjonującej gry z widownią.

W poziomie wrażeń, jakie dostaje publiczność, swój znaczący udział mają wykonawcy – tak obyci ze sceną, jak Angelika Kujawiak, Mateusz Nowak i Dariusz Jeż, jak i debiutujący Grzegorz Kondrasiuk. Jego dystyngowana elegancja w roli narratora jeszcze podbija szaleńczą dynamikę pozostałych kreacji.

Patynę epoki na przedstawieniu kładzie też wykonywana na żywo muzyka.

Przy tym wszystkim urzeka skromna postawa organizatorów, którzy nacisk kładą na walor edukacyjny. Toteż w wystąpieniu poprzedzającym widowisko Jarosław Cymerman – teatrolog uświadamia słuchaczom kontekst, w jakim ten tytuł pierwotnie funkcjonował, czyli komercyjny charakter prowincjonalnej sceny, której repertuar dyktowały oczekiwania „klubowej”publiczności. To bardzo odświeża obraz dziewiętnastowiecznej literatury dramatycznej, który w szkolnej edukacji z konieczności ogranicza się do Mickiewicza, Słowackiego i Krasińskiego.

Przedsięwzięcie zrealizowano w ramach projektu „Scena Lublin” łączącego pracę teatralną z działalnością badawczą Pracowni Teatrologii UMCS i programem edukacyjnym Fundacji Teatrikon skierowanym do lubelskich licealistów. Warto też dodać, że współfinansowanego ze środków Miasta Lublin (z okazji obchodów 700-lecia miasta w 2017 roku) oraz Narodowe Centrum Kultury.

Stare, ale po nowemu

autor: Stanisław Krzesiński
reżyseria: Joanna Lewicka
dramaturgia: Jarosław Cymerman, Grzegorz Kondrasiuk
scenografia i kostiumy: ElBruzda
reżyseria światła: Grzegorz Polak
opracowanie muzyczne: Łukasz Jemioła
kierownictwo produkcji: Łukasz Wójtowicz
występują: Angelika Kujawiak, Dariusz Jeż, Mateusz Nowak

Reklamy

WODA DLA WIELORYBA

17 Sty

Zazwyczaj do obejrzenia spektaklu nie trzeba mnie specjalnie namawiać. Nie przepuszczam żadnej okazji. Chodzę na przedstawienia lokalnych teatrów amatorskich i tuzów światowej sceny. Jednak przed kupieniem biletu na „Wieloryb The Globe” chwilę się zawahałam. Jakie pobudki skłaniają mnie, abym poszła  do Teatru Starego? Czy aby nie zamierzam wziąć udziału w zbiegowisku  przyglądającym się ofierze?

Jak niesłuszne były to obawy, przekonałam się siedząc na widowni. Zdarzenie szybko przerodziło się we współuczestnictwo. Autentyzm zmagań Globisza – nie tyle w roli, co jako  tytułowego giganta wyrzuconego na plażę – jest naprawdę  przejmujący. A my zaczynamy odczuwać, że swoją obecnością dajemy coś więcej niż świadectwo heroicznemu wysiłkowi, ale także stajemy się motorem uruchamiającym rezerwy energii. Nasze długie oklaski na stojąco są więc też wyrazem apologii niespożytych sił witalnych człowieka, czyli każdego z nas.

W tym wzruszeniu swój udział ma także przykład solidarności wśród ludzi teatru i to przedstawicieli młodszego pokolenia. Przecież Mateusz Pakuła napisał scenariusz „Wieloryba” specjalnie z myślą o Krzysztofie Globiszu, który jest w trakcie rehabilitacji po udarze mózgu i zmaga się z paraliżem i afazją. Obok profesora na scenie wystąpiły jego studentki sprzed kilku lat: Marta Ledwoń i Zuzanna Skolias oraz instrumentalista Antonis Skolias. Spektakl  wyreżyserowała Eva Rysova

Szacunek budzi również współpraca instytucji (Łaźnia Nowa, Teatr Stary w Lublinie, festiwal Boska Komedia), których połączone siły pozwoliły zaistnieć temu zdarzeniu.

Dobrze, że się oparłam pierwszym obawom i mam nadzieję, że żadne pokątne informacje nie odbiorą mi szczerego przeżycia braterstwa.

%d blogerów lubi to: